Maj w ogrodzie i na parapecie

Maj jest najbardziej „soczystym” miesiącem w ogrodzie. Dłuższe i cieplejsze dni napawają optymizmem, a w ogrodzie rozpoczyna się magia kolorów.

Piękne kwitnące wiosenne krzewy, jak hipnotyzujące kolorami azalie i rododendrony, zniewalające zapachem lilaki i kaliny, obsypane dzwoneczkami krzewuszki. Ulistnienie na tawułach japońskich, berberysach, pęcherzenicach, dereniach lub kolanach właśnie w maju najbardziej zachwycają intensywnością barw, by później w czasie sezonu zmatowieć. To czas, w którym nareszcie możemy podziwiać efekty prace, jakie wykonaliśmy na przedwiośniu i wczesną wiosną.

Niebezpieczne przymrozki

Maj to kapryśny miesiąc, w którym wciąż mogą pojawiać się zimne noce z przymrozkami. Słuchajmy komunikatów pogodowych i miejmy na podorędziu agrowłókninę do ochrony, maty słomiane czy jodłowe gałązki. Większe drzewa owocowe i ozdobne, których pałąki kwiatowe i zawiązki owoców są narażone na przemarznięcie, można chronić, zraszając wodą – tak powstająca powłoka lodowa utrzymuje zerową temperaturę na powierzchni pąków. Musimy zachować szczególną ostrożność w okresie tzw. „zimnych ogrodników” : Pankracego, Bonifacego oraz Serwacego w dniach między 12 a 14. Wówczas często nadchodzą polarne masy powietrza z północy. Tradycyjnie przyjęło się, że po „zimnej Zośce” czyli po 15 maja można z powodzeniem wysiewać i sadzić rośliny mniej odporne na mrozy.

Prace w warzywniku

W warzywniku posadźmy do gruntu selery, pory i kapustę. Warzywa takie jak pomidory, dynie, ogórki, kabaczki i cukinie sadźmy po „zimnej Zośce”. Jak chcemy wysadzić je wcześniej, to możemy uczynić to w tunelach foliowych. Warto pamiętać, że trzeba dbać o glebę i nie dopuścić do zachwaszczenia, dlatego regularnie spulchniajmy wierzchnią jej warstwę. Wschodzące kiełki zbyt gęsto rosnących warzyw przerywamy, aby zapewnić im odpowiednią ilość miejsca do wzrostu.

Cięcie ozdobnych

Jeśli z końcem kwietnia nie przycięliśmy krzewów, które kwitły wczesną wiosną na zeszłorocznych pędach, zróbmy to teraz. Wliczamy do nich np. forsycje, pigwowce, porzeczka krwista, tawuła szara wczesna czy migdałek. Tym roślinom jest potrzebne cięcie dla wypuszczenia nowych zdrowych pędów, gdzie zakwitną wiosną następnego roku. Trzeba pamiętać o wycięciu wszystkich pędów, które wybijają z podkładek. Sytuacja ta dotyczy też wszystkich innych drzew i krzewów – szczególnie uważajmy na rewersje wybijające z podkładek w przypadku szczepionych na pniu form piennych.

Drzewa owocowe – cięcie

Maj jest idealnym i alternatywnym w stosunku do późnej zimy terminem cięcia drzew owocowych. W czasie kwitnienia można ciąć wszystkie drzewa owocowe. Cięcie wykonujemy w słoneczny dzień, żeby ograniczyć ryzyko infekcji. Co jakiś czas odchodźmy od drzewka i badajmy, czy wszystkie gałęzie będą dobrze doświetlone. Tniemy około 3mm nad kwiatem skierowanym na zewnątrz korony.

Uwaga na szkodniki

Trzeba również bacznie obserwować, czy w naszych ogrodach nie zamieszkały szkodniki roślin. Wyjątkowo uciążliwe są wszędobylskie mszyce. Natomiast iglaki, często są atakowane przez przędziorki. W razie potrzeby należy stosować odpowiednie opryski. Zwróćmy uwagę także, czy nie występują choroby np. brunatna zgnilizna drzew pestkowych. Warto pamiętać o zapewnieniu żyznej gleby i odpowiedniej kwasowości dla gatunku, a także regularnym podlewaniu nowo posadzonej rośliny.

Rozmnażanie liściastych

W czasie od drugiej połowy maja aż do końca czerwca możemy pobierać sadzonki zielne wielu cennych kwiatów: szczodrzeńca, żylistka, azalii, berberysa, budlei, hortensji, derenia, forsyncji, irgi, krzewuszki, jaśminowca, kaliny, ligustra, ogonika, pęcherzenicy, pięciornika, pigwowca, trzmieliny, tawuły, śnieguliczki. Dodatkowo pnączy: bluszczu, wiciokrzewu, winobluszczu, milina, rdesta Auberta czy powojników.

Idealny czas do pobrania sadzonej jest wtedy, gdy pędy robią się „kruche” – przy wyginaniu łatwo się łamią, „strzelając”. Pędy tniemy sekatorem około 3 mm pod węzłem, długie na 1-3 wędłu, zostawiając dwa liście, wierzchołki odrzucamy. Przygotowane w ten sposób sadzonki sadzimy do połowy wysokości w wilgotnym próchniczym przepuszczalnym podłożu z wierzchu przykrytym cienką warstwą piasku, który ogranicza rozwój glonów.

Trawnik – prace

Warto zadbać o zielone trawniki, trzeba je kosić regularnie i nie zapominać o nawożeniu i usuwaniu chwastów. Jeśli nie radzimy sobie z mchem na trawniku, to powinniśmy zastosować aeracje i wapnowanie gleby (konieczne jest podniesienie pH podłoża). W tym miejscu możemy zakładać nowe trawniki. Nie warto odkładać tego na cieplejsze miesiące, gdyż jest zdecydowanie mniej wilgoci w glebie. Późniejszy siew dołożyłby nam dużo pracy związanej z regularnym podlewaniem, nowo powstającego trawnika nie można doprowadzić do przesuszenia.

Dodaj komentarz